Blog Perfumowany
piątek, 16 października 2009
Czy będziemy mieli perfumerię marzeń?

Przypuszczam, że niekoniecznie - rzeczy idealne raczej się nie zdarzają, a tam, gdzie w grę wchodzą gusta, zaspokojenie wszystkich jest po prostu niemożliwe. Ale pozytywnie odebrałam fakt, że twórcy perfumerii Fiorente.pl, która już wkrótce zadebiutuje w internecie, postanowili najpierw zapytać internautów o zdanie.

Można je wyrazić wypełniając krótką ankietę, która w zeszłym tygodniu promowana była na Flakoniku, a którą wciąż możecie wypełnić pod adresem www.perfumeriamarzen.pl. Oczywiście część pytań dotyczy e-commerce w ogóle - czyli jak sobie wyobrażamy standard obsługi, co jest kluczowe w ocenie danego sklepu internetowego etc. Ale jest też kilka pytań, które pozwolę sobie skomentowac tutaj.

Generalnie każdy zakup internetowy ma to do siebie, że plusy (oszczędność czasu a czesto i pieniędzy) niestety nie przesłonia nam minusów (brak możliwości sprawdzenia towaru empirycznie). W przypadku perfum to szczególnie istotne, dlatego osobiscie kupuję przez internet:
a) zapachy które znam,
b) zapachy których nie znam, ale coś o nich wiem i mam świadomość, że mogę się rozczarować.

Rozczarowań różnego typu chcieliby nam zaoszczędzić twórcy Fiorente.pl, totez w ankiecie pojawiają się oczywiste pytania w stylu wady i zalety perfumerii internetowych (trochę jak na sprawdzianach w liceum, co?;). Ankieta nie zajmie Wam wiele czasu, więc polecam wypełnić, jesli ktoś chciałby się pozalić lub w odruchu serca podpowiedzieć coś twórcom Fiorente.pl.

Nie spodziewam się perfumerii marzeń, ale na wagę złota są dla mnie perfumerie internetowe, którym mozna zaufać. W przypadku masowych marek zdarzało mi się nabrac na naprawdę profesjonalnie zapowiadające się e-sklepy (stąd niektóre zniknęły z "Pasażu" w prawej szpalcie Flakonika). Dlatego tez kibicuję Fiorente.pl i jej twórcom za to, że im się chce po prostu poczytać odpowiedzi internautów i blogerów.

Na koniec mój komentarz do ostatniego pytania: jak sobie wyobrazam perfumerię marzeń. Po pierwsze, perfumeria internetowa w ogóle nie kwalifikuje się w moim pojęciu do perfumerii marzeń ze względu na wirtualnosć, ale przecież mam cos podpowiedzieć autorom ankiety, więc nie będe taka zasadnicza. Zatem taka perfumeria powinna być kompendium wiedzy o perfumach, pomagać w dokonaniu wyboru, a zatem powinna zawierać mechanizmy społecznościowe, jak dodawanie opinii pod produktem jak również opinii o sklepie, forum dyskusyjne, linki do ciekawych artykułów, blogów, ale przede wszystkim powinna zawierać rzetelne opisy produktów (nie marketingowy bełkot z materiałów reklamowych tylko kategorię zapachową i skład). Nie mówiąc o czasie dostawy mieszczącym się w granicach przyzwoitości, dobrym kontakcie ze sprzedającym, konkurencyjnych cenach. Osobiście dla mnie atrakcyjna byłaby również mozliwosc kupowania próbek.

Tyle chyba by mi wystarczyło, by podjąć decyzję zakupową. oczywiscie nie wspominam, że asortyment nie powinien pochodzic z Turcji;) Fiorente.pl życzę powodzenia, a Was zachęcam do wypełnienia ankiety na www.perfumeriamarzen.pl.

 

piątek, 21 sierpnia 2009
Nie przegap: Pole Makowe Kenzo

Kto jest się w stanie oprzeć urokowi łąki pełnej maków, ręka do góry. Nikt? Nie wolno Wam zatem przegapić Poppy Fields, czyli pól makowych Kenzo. Już za trzy tygodnie (11-12.09) na Placu Zamkowym w Warszawie zakwitnie 150 tysięcy tych kwiatów! :-)


Kenzo, dla którego mak jest znakiem rozpoznawczym, wpadł na genialny pomysł - w różnych miastach świata organizuje tzw. pola makowe. Dotychczas zakwitły one w Paryżu (pierwsze pole, 2001 r.), Singapurze, Hong Kongu, Mediolanie, Wiedeniu, Londynie, Buenos Aires, Meksyku, Moskwie (powyżej) i Lyonie (niżej). Teraz przyszedł czas na Warszawę.

Idea poppy fields nawiązuje (cyt. za PAP Life) do kultowego zapachu marki FlowerbyKenzo, jednak ma ono charakter bardziej artystyczny aniżeli promocyjny. Oczywiście pewien komercyjny wymiar jest obecny: podczas prezentacji Pola Makowego hostessy będą prezentować zapach Kenzo. Jednak istotą rzeczy jest wspomniane pole, które w dzień zachwyca dynamiką falującego, czerwonego dywanu, nocą zaś pięknie oświetlone, dostarcza nowych doznań estetycznych. 150 tys. maków zakwitnie na 1000 metrów kwadratowych.

O dokładnej godzinie poinforumję jeszcze na Flakoniku. Nie lubię tego zapachu Kenzo, ale chętnie się wybiorę. Oby tylko, jak słusznie zauważyła Kryfka, kwiaty nie okazały się sztuczne...

Zaledwie kilka zdjęć (ale dobre i to) można zobaczyć w profilu Kenzo na Facebooku.

ps: Podziękowania dla I.nnej, która przysłała mi depeszę.

14:32, mr_magdaro , News
Link Komentarze (1) »
środa, 17 czerwca 2009
Magdalena R. chciała ukraść perfumy w berecie - donoszą media

Kiedy I.nna przysłała mi artykuł z Życia Warszawy, myślałam, że to kolejna wirusowa akcja w stylu "Wstaw imię znajomego i zrób mu dowcip". Ale to okazało się prawdą: niejaka Magdalena R. chciała ukraść perfumy za ponad 600 zł chowając je pod beretem - doniosło o tym nie tylko ŻW, ale tez Policyjni.pl, PoszukiwaniMagazyn.pl oraz WP.

Piotrek skwitował; Kochanie, nie musiałaś kraść perfum, przecież bym ci kupił.

Gdyby nie to, że oskarzona miała 50 lat, czułabym się cokolwiek nieswojo. Ale kto wie, co będe robić na mizernej emeryturze, żeby zdobyć ulubiony flakonik. Dobrze wtedy wiedzieć, że można za to dostać 5 lat.

Swoją drogą, ciekawe jakie perfumy chciała ukraść. Z ceny to wnioskuję, że jakieś 100 ml Chanel.

12:53, mr_magdaro , News
Link Komentarze (5) »
środa, 10 czerwca 2009
Lula Swap Show, czyli Szmatrixowe szaleństwo

Na Szmatrix, organizowany przez Lula.pl, właściwie przyszłam do pracy, więc nie zabrałam ciuchów, tylko przed wyjściem na szybko zgarnełam do torebki perfumy, które używam na tyle rzadko, że szkoda mi było, żeby stały i wietrzały. Własciwie zamierzałam je rozdać, ale okazało sie, ze udało mi się je wymienić na kapitalne ciuszki...

Obok kawałek stoliczka, na którym sie ustawiłam. A teraz, co za to dostałam:)

Za jasminowe perfumy Ives Rocher, najwiekszą pomyłkę zeszłego sezonu, których uzylam tylko dwa razy, dostałam przepiękną sukienkę z Jackpot, białą w kwiatuszki, zwiewną, w sam raz na spacery podczas miodowego mesiąca. Przyszły mąż zachwycony:) Oraz elegancka bluzke z oryginalną stójką i pliskami w kolorze pudrowego różu.

Chic Caroliny Herrery z radością capnęła pani przypominajaca Iwonę Pavlovic, z której stolika wybrałam sobie fajową czarną kurtę na suwaczek, pasującą do dżinsów.

Najlepszy utarg miałam za dwie Chanelki - stara piątkę (poniewaz zamierzam sobie nabyć nową:) oraz Cristalle (o Cristalle Eau Verte wkrótce na flakoniku). Zainteresowała sie nimi elegancka dama, tak na oko zbliżająca sie do 60. Nie bardzo wiedziałam, co mogłaby mi zaoferować, ale jak tylko podeszłam do jej stolika, zkaochałam się w cudownej zółtej spódnicy w czarne kropeczki. Gratisem dostałam spodnie. I powiem Wam, ze chciałabym w wieku tej pani mieścić się w takie rozmiary:) Pani za to była zachwycona Cristalle.

Miracle So Magic, którychn ie lubię, pomogło mi zdobyć świetną skąpą kieckę z cekinów, w której zmaierzam wystąpić na wieczorze panieńskim.

Stare Bruno Banani, które od kogoś kiedyś dostałam, a którego nigdy nie użylam, powędrowało za free do miłej dziewczynki, EnJoy Jeana Patou zabrał sobie fotograf dla swojej siostry i ostał sie tylko jakiś smierdzioszek Oriflame, który znalazł sie u mnie przypadkowo jako gadżet po jakiejś konferencji, a którego nikt nadal nie chce przygarnąc, nawet za darmo;)

Na koniec zaś złapałam jeszcze kapitalną czerwoną mini z suwakami, w sam raz dla żony motocyklisty, którą wkrótce zostanę. Dodatkowo panie ze stoiska z kosmetykami wymalowały mi buzie (na zdjęciu obok widac, jaka jestem zadowolona;), popiłyśmy pysznych likierków zapijając je Red Bullem (stąd ten błysk w oku;) i oddawałyśmy się szmatkowemu szaleństwu. Najbardziej zas rozczulali mnie panowie, którzy przyciagnięci przez swoje kobiety robili za cieciów przy stoiskach, kiedy ich panie biegały między kupkami ciuchów. Coś fantastycznego.

Tymczasem pozdrawiam wszystkie właścicielki ciuszków, które teraz noszę:) Cieszę się tez, że mogłam spotkać Morven, która kapitalnie wypadła na pokazie mody oraz Modesty. Na koniec zjawił sie nawet Intel-e-gent z kolekcją koszulek rozmaitej masci partii politycznych. Do zobaczenia jesienią!

Relacja ze Szmatrixa na http://lula.pl/lula/0,89890.html?tag=szmatrix

12:28, mr_magdaro , News
Link Komentarze (1) »
środa, 03 czerwca 2009
O szalecie, co zachwycał sam z siebie

Dzisiaj krótko i z intencją poprawienia humoru w środku tygodnia, kiedy od jednego weekendu daleko, a w nadejście kolejnego trudno uwierzyć (niektórzy mówią co prawda, że środa to mała sobota, ale nie bardzo rozumiem to porównanie, co innego czwartek - to już zawsze jest mały piątek).

Otóż, jak to mówił jeden pan w reklamie banku, "czytam sobie ten cały internet" śledząc, co też ciekawego o zapachach można wynaleźć. Zdarza mi się zaglądać na strony bardzo luźno związane z moimi zainteresowaniami. Z niedowierzaniem śledzę na przykład firmy zajmujące się marketingiem zapachowym. Mam bardzo mieszane uczucia co do tego rodzaju działalności i zawsze, kiedy w święta czuję w sklepach zapach sosny, myślę sobie: o szachraje!

Ale nad tym rozwodzić sie będę innym razem, dzisiaj tylko jeden fragment, który mnie ubawił na stronie jednej z firm marketingu zapachowego. Przeczytajcie:

pachnący problem

Uczestnicy imprez masowych z pewnością będą zachwyceni nowym zapachowym produktem: toaletą zapachową!

Zbudowany z nasączonego pachnącymi substancjami  polietylenu wręcz zaprasza do odwiedzin. Jak podaje producent: "kabina pachnie sama z siebie". Jesteśmy ciekawi wrażeń i bijemy gromkie brawa dla pomysłodawcy.

No i jak? Nieźle, co? Uczestnicy imprez masowych zachwyceni toaletami. Czy toaletami można się w ogóle zachwycać (nie licząc Marcela Duchampa i jego fanów)? Mówimy tu o toaletach typu toi-toi, żebyście mieli świadomość. Nie wiem, co o tym mysleć... sama zajmuje sie zawodowo promocją, ale takiego bullshitu to jeszcze nie widziałam: toaleta, która wręcz zaprasza do odwiedzin. A cytat producenta jakże głęboki: Ona pachnie sama z siebie! Wymiękłam, Kochani...
Pozdrawiam, byle do soboty!
Magdaro

 

http://www.asteria.pl/
12:21, mr_magdaro , News
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 maja 2009
Kto chce pachnieć jak egipska księżniczka?

"Na wystawie w Egipskim Muzeum Uniwersyteckim w Bonn znajduje się wyjątkowo dobrze zachowany flakon z perfumami pochodzący ze starożytnego Egiptu. Prześwietlenie tego liczącego 3500 lat zabytku tomografem komputerowym przez naukowców z uniwersytetu z Bonn wykryło ślady osadu, który teraz naukowcy chcą poddać dalszej analizie. Być może w przyszłości pokuszą się nawet o rekonstrukcją starożytnego zapachu."

- To początek arcyciekawego artykułu, który podrzuciła mi dzisiaj I.nna, z którą piszę Kawowego (ogłoszenie własne wydawcy;). Jeśli chcecie przeczytać więcej o flakonie perfum sprzed 3,5 tys. lat, odsyłam na tą stronę. Warto!

11:14, mr_magdaro , News
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 30 kwietnia 2009
Szmatrix - wymienię flakoniki na coś ładnego

Tak się złożyło, że w mojej obecnej pracy organizujemy SZMATRIX, czyli imprezę wymiany ciuchów. Czas przewietrzyć szafy. A że swoich ubrań na wymianę to miałabym niewiele, wpadłam na pomysł, że przyjdę z flakonikami.

Impreza jest w Warszawie (czerska 8/10) w sobotę 6 czerwca, od 9:30 do 16. Ogólnie idea jest taka, że uczestnicy przynoszą swoje ciuchy i wymieniają się na nie z innymi. To chyba dośc jasne. W Stanach to bardzo popularna praktyka tzw. swapping. Wpałyśmy z dziewczynami z pracy na zrobienie tej imprezy trochę przypadkiem. Rozmawiałyśmy o tym, że teraz szansa na kupienie oryginalnego ciucha jest tylko w second-handach. W przeciwnym razie wydaje się kasę i potem w tym samym ciuchu chodzi połowa miasta. I tak narodził się pomysł wymiany ciuchów, odświeżania szaf i przy okazji dobrej zabawy.

Swoich ciuchów na wymianę mam niewiele, ale za to chętnie walutą wymienna uczynię flakoniki z perfumami, w większośc prawie pełne - takie, które po prostu mi się znudziłi, albo które przestały mi odpowiadać, ale za to mogę odpowiadać komu innemu. Będe miała m. in. Le Parfum Max Mary, Enjoy Jean Patou, Tendre Jasmin Ives Rocher czy Miracle Magic Lancome.

Jesli ktoś z Was chciałby wpaść to będzie mi miło. Nie żebym próbowała Was jakoś naciskac, ale będą drinki, dobra kawa i pokaz mody:) Więcej informacji na blogu prowadzonym przez ma.demoiselle i bluemistress oraz na Luli.

jedyne, czego załuję, to że mimo wszystko do Warszawy nie przyjedzie sporo osób, z którymi chciałabym się powymieniać, ale nie można miec przecież wszystkiego, więc nieobecnym z pomoca przyjdzie na pewno internet.

12:03, mr_magdaro , News
Link Komentarze (11) »
piątek, 30 stycznia 2009
"Tani Mebel" poleca: AROMASITKO

Przy piątku, pod koniec tygodnia przyda się odrobina absurdu. Dlatego w ramach prasówki polecam najnowszy numer miesięcznika internetowego "Tani Mebel", poświęcony Aromasitku...

Po zapoznaniu się z ideą Aromasitka nie będziecie się już dziwić, dlaczego jest mi szczególnie bliska. Polecam zresztą Waszej uwadze poprzednie numery "Taniego Mebla". Doskonała rozrywka. I jaka praktyczna! Aby być na bieżąco z najnowszymi trendami zamówiłam newsletter i teraz co miesiąc mam okazję coś przyoszczędzić, co w czasach kryzysu jest niezwykle pożyteczne. Osobiście jestem fanką Wakacyjnego Abażuru oraz (kto bliżej zna plany Magdaro, to się nie zdziwi) Baldachimu dla Nowożeńców.

Droga Redakcjo, dziękuję!;)

ps: Dodam, że wszystkie zdjęcia publikowane w "Tanim Meblu" pochodzą z Redakcji, a nie z jakiegoś tam szotersztoka. Respect!

ps2: A jakie są Wasze typy?

12:43, mr_magdaro , News
Link Komentarze (4) »
sobota, 17 stycznia 2009
The Uber Amazing Blog Award !

And the winner is.... Magdaro!

Aż mnie w nosie zawierciło ze wzruszenia, kiedym zobaczyłam, że i mnie trafiła się wirusowa nagroda The Uber Amazing Blog Award. Czuję się zaszczycona i wzruszona, że przebyła do mnie tak długą drogę - aż STĄD. Otrzymałam ją z rąk Intel-e-genta i ninejszym ściskam mocno jego prawicę, a przy spotkaniu w realu może nawet cmoknę go czule (zresztą, mam pewne podejrzenia, co do tego starego kobieciarza, że wręcz oczekuje wynagrodzenia za nagrodę;).

Zanim ja wyznaczę kolejnych nagrodzonych, słówko o zasadach. Nagroda-wyróżnienie "The Uber Amazing Blog Award" przyznawana jest blogom, które:
- inspirują lub
- rozśmieszają, poprawiają humor lub
- podają ciekawe informacje lub
- świetnie "się czytają" lub
- mają niesamowity wygląd lub
- wyróżniają się w inny sposób czyniący je "Uber Amazing".

Zasady przyznawania nagrody-wyróżnienia są następujące:
- należy umieścić logo na swoim blogu lub w komentarzu (i super, bo znaczek tak ładnie mi pasuje do layoutu fakonika);
- wyznaczyć przynajmniej 5 blogów (lub więcej), które są dla Ciebie Uber Amazing;
- powiadomić wyróżnionych o otrzymaniu nagrody Uber Amazing Blog, przez wpisanie komentarza na ich blogach;
- wstawić ten link oraz link do osoby od której otrzymałeś(aś) wyróżnienie.

A teraz najprzyjemniejsza część: nowi nagrodzeni! Wyobraźmy sobie zatem, że całe towarzystwo nominowanych siedzi w smokingach lub wieczorowych kreacjach, ja sama w sukience od Chanel, z kamelią i przejętym obliczem stroję miny w błyszku fleszów, zapowiadając kolejno nagrodzonych, a więc:

  • Mały R. i jego Ciezkiedni.Blox.pl - za to, że zawsze, kiedy załamuję w korpo ręce, mogę tam zajrzeć i złapać dystans, i tak jak Mały R. nie poddawać się.
  • Elve, czyli moja starsza wyedukowana blogosister, z którą tworzę zupełnie niezamierzenie swoisty dwugłos: Elve starsza i bardziej wyrośnięta sięga zawsze na wyższe póki, ja zaś po to, co bardziej przyziemne. Ale Kręcinos dostaje nagrodę głównie za profesjonalizm i szczególną dbałość - na www.Nosthrills.Blox.pl nie ma przypadkowych wpisów.
  • Rysiek, czyli Bagienny, który mnie zawsze zapomina, i któremu musiałam się przedstawiać dwa razy. To on nauczył mnie, by nigdy nie rzucać się na szyję osobie, której nie widziałam pół roku;) Ryśkowi dostaje się za to, że w małym obrazeczku (który jest i tu i na paru innych blogach) potrafi spakować to, czego czasem nie można powiedzieć:)
  • Debergerac, czyli Władca Mojego Śmiechu, Książe Dowcipu i Monarcha Riposty. Uwielbiam. W każdej sytuacji, a zwłaszcza, gdy mi pochmurniej.
  • i wreszcie Jurodiwy Pietruch, spoza bloxowego klanu (co wcale nie było kryterium) - mój astralny brat, który był czytelnikiem mojego pierwszego bloga (o nie, nie będzie linku:), którego zapewne nigdy nie poznaliście:), bo wtedy nie było jeszcze Magdaro. Jurodiwy dostaje za to, że jego BLOG mnie pobudza do myślenia, że mnie rozdrażnia, przypomina skąd wyszłam i nie pozwala zakonserwować się w jakimś tam żyćku.

I tyle. Ciekawam, co dalej, co dalej... Sama idea nagrody znajduje u mnie uznanie i myślę, że byłoby miło, gdybyśmy pozostawili Inicjatorce jakiś miły komentarz, isn't it?

Tymczasem gratuluję wszystkim nagrodzonym i pędzę powiadamiać!

Magdaro

 

Ps: Dowiedziawszy się o swej nagrodzie, Monarcha Riposty uczynił w mą stronę wyborny limeryk, który niniejszym umieszczam, ku uciesze własnej, a może i Państwa;)

Pewna pani do każdej swej notki
dodawała nutkę bergamotki
och nie straszny nam krach,nie
kiedy tak ładnie pachnie
cały blog. I gdy nie jest za słodki.  

PS2: Debergerac obiecał i sonet, o czym na pewno zawiadomię, jeśli dojdzie do skutku, w co jednak szczerze wątpię, bo życie nauczyomnie, że mężczyzna w chwili uniesienia obiecuje stanowczo zbyt wiele;)

PS3: No i proszę, same prezenty za nagrodę. już wiem, jak się kręcą te biznesy z Cannes etc. Tym razem od Bagiennego (oczywiście już mnie zapomniał, bo przecież Magdaro nie ma takich krótkich włosów ani takich wystających piersi!;). +100 do lansu dla Ryśka, bo narysował to w kilka minut, a potem jeszcze i TO. Jej, ten post się nie skończy:)

 

 

 

21:24, mr_magdaro , News
Link Komentarze (8) »
wtorek, 06 stycznia 2009
Flat and the City, czyli jak kupić mieszkanie i nie zginąć marnie

Blogi spełniają wiele funkcji, także porządkującą, edukacyjną, służą gromadzeniu informacji i motywują, by zgłębiac jakąś dziedzinę.  A Magdaro musi zgłębić dziedzinę kredytów hipotecznych i przebyć krętą drogę do nabycia pierwszego mieszkania.

Zapewne potwerdzają to różne mądre badania, ale moje prywatne doświadczenie z blogami pokazuje przede wszystkim, że działają lepiej niż wymagający wykładowca. Zanim temat ugryziesz, trzeba się do niego przymezyć, sprawdzić, przeżuć, żeby się potem nie ośmieszyć. Dlatego to najlepszy sposób, by się porządnie przygotować do potyczki z bankami i deweloperami:) Zatem TU-o-TU będę gromadzić informacje z pola walki. Jeśli komuś się przyda lub chciałby podyskutować - zapraszam. 

19:02, mr_magdaro , News
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3
| < Kwiecień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            
Blog Forum Gdańsk 2010 statystyka