Blog Perfumowany
środa, 20 sierpnia 2008
Trzeci poziom ZEN według Shiseido

Lato co prawda powoli nam sugeruje, że czas się żegnac, ale na pewno nie przyszedł jeszcze czas na ogrzewanie się drzewnymi zimowymi zapachami. Dlatego dzisiaj na tapetę idzie ZEN Shiseido.

ZEN, o którym mówię, swoją premierę miał w 2007 roku. To istotne, bo Shiseido zaprezentował trzy wersje ZEN: pierwsza miała debiut w 1964 roku i jest ciężka i wieczorowa, druga - kwiatowa - została zaprezentowana w 2000 roku. Wersja trzecia odpowiada mi zdecydowanie najbardziej. Przypomina mi troche młodsza siostrę Coco Mademoiselle - jest lekka i radosna, chociaż elegancka. Co prawda trzyma sie znacznie slabiej niż Coco, ale efekt mozna przedłużyć używając balsamu.

W nucie głowy ZEN mamy bergamotkę, grejpfruta, ananasa, brzoskwinię i niebieska róża. Nuta serca to m.in. frezja, fiołek, chińska róża, czerwone jabłko, a w nucie bazy znajdują się paczula, białe piżmo, ambra. To nie jest pełen skład, ale i tak brzmi apetycznie, prawda? Tak tez ma pachnieć: apetycznie i energetyzująco. Proceducent twierdzi, ze zapach jest opracowany według specjalnej (i na pewno pilnie strzeżonej;) procedury antystresowej.

Zaraz, zaraz... procedura antystresowa = nietrwałośc zapachu! Tak też jest w przypadku ZEN - nie trzyma się długo, ale połączony z balsamem, jest na skórze kilka godzin w zgrabnej formie. A przez cały ten czas ZEN pachnie bardzo naturalnie. Nie znajdziemy tam syntetycznych nut popularnych w innych zestawieniach. Polecam póki jeszcze czas, dla orzeźwienia, ale równiez zimą moga sie przydać, kiedy będziemy chciały uciec myslami do wspomnień z wakacji. Polecam.

12:46, mr_magdaro , Shiseido
Link Komentarze (3) »
| < Październik 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Blog Forum Gdańsk 2010 statystyka