Blog Perfumowany
niedziela, 16 listopada 2008
Guess Guess, czyli dozwolone do lat 18!

Kiedy przypominam sobie swoje nastoletne czasy, pierwsze miłości, wielkie problemy, działanie na szóstym biegu, nieprzerwaną erupcję energii i pragnienie bycia dorosłym, uśmiecham się pod nosem - chyba jak każdy z nas. To wszystko przypomniał mi wczoraj nowy zapach GUESS od Guess, masowej, choć mało znanej w Polsce marki.

Kwatowo-owocowy Guess to zapach-wariacja na temat młodości, witalności, słońca. Na tyle sugestywny, że mam wątpliwości czy poleciłabym go kobietom po 40.  Przez długi czas otaczają nas owoce madarynki, zielonego jabłka okraszone bergamotką. Potem do głosu dochodzi bukiet peonii, magnolii, brzoskwiń i czerwonych owoców. A na końcu robi się ciepło i przyjemnie, jak na rozgrzanej słońcem skórze, za sprawą cedru, ambry i nut drzewnych.

Zapach jest figlarny i zwraca na siebie uwagę właścicielki jak zazdrosny pupil. Migoce i musuje tak, że momentami trudno złapac główną nutę. Muszę przyznać, że podobał mi się wczorajszy wieczór spędzony w takiej atmosferze. Przypominał mi usta Karola o złotych włosach, wypady z koleżankami nad jezioro, flirty w autobusie do szkoły czy ekscytujące ogniska z chłopakami z sąsiedztwa, na które wymykało się wieczorem.

Dlatego bardzo subiektywnie polecam. Nie ma się co łudzić, nie będzie to kompozycja, która przejdzie do klasyki, ale jej przeznaczeniem jest raczej podróż do przeszłości, poprawianie nam nastroju jak zapach mandarynki przed świętami. Ot, taki perfumeryjny antydepresant. Ja dopisuję do listu do Mikołaja;)

| < Sierpień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Blog Forum Gdańsk 2010 statystyka